„Recenzowany przewód pokazał na tle pozostałych niezwykle przenikliwe soprany o ładnej, należycie przestrzennej budowie i pełnej dźwięczności, jak również wybitne, rzadkiej naprawdę urody obrazowanie strun. Całościowo zaś trójwymiarowe, holograficzne brzmienie, pełne zróżnicowanie, znakomitą też szybkość i odpowiednio długo podtrzymywane wybrzmienia. Brak w takim razie jakże potrafiącej zirytować ospałości, a także dorzuconego pogłosu, który przy mocno pogłosowych samych Fosteksach byłby szczególnie szkodliwy. Do tego brzmienie z odpowiednią wagą i bardzo dobrą zbieżność czasową – i w ogóle uporządkowanie na najlepszym z testowanych poziomie. Wzorcowe ogniskowanie źródeł i ich relacje, ład i dużo miejsca na scenie, holograficzne obrazowanie na głębię i dobre składanie w całość muzycznych planów, jak również dobra, operująca szeroką bazą stereofonia. A ze spraw bliskich postaci dźwięku popisowe instrumenty dęte i pokazowa rozdzielczość basu z przewagą czynnika przestrzennego nad dociążaniem. Brak zatem basowych zbitek nawet przy najniższych rejestrach, choć równocześnie mniejszy udział basu niż u Acoustic Zen i inna jego postać niż u Harmoniksa.”

Piotr Ryka - Hifi Philosophy, Hifi Philosophy

Pełna recenzja znajduje się pod adresem:

Recenzja: Audio Illuminati Power Reference One